∗ Niezwykłe przygody Myszki i Pliszki ∗

autor: Magdalena Sęk


Rozdział 13

Przyjaciele wreszcie dotarli na miejsce.

- Dziękujemy panie Gilu za pomoc! – uprzejmie powiedziała Myszka.

- Cała przyjemność po mojej stronie. – ukłonił się wdzięcznie unosząc swój czarny melonik. – Gdyby kiedykolwiek potrzebna Wam była jeszcze jakaś pomoc - jestem do Waszych usług.

W ramach podziękowania pan Gil skubnął nieco z karmnika, w którym jak co roku Gospodarz naszykował ucztę dla ptaków.

- Do zobaczenia… - dało się jeszcze słyszeć z daleka i pan Gil zniknął za horyzontem…

***

- Nareszcie w domu! – radośnie i leniwie powiedział Tomek.

Wszyscy wesoło weszli do salonu, gdzie zastali niebywały bałagan. Wyglądało to mniej więcej tak, jakby tajfun przeszedł przez ich mysi dom. Drzwi do kuchni Gospodarza - niegdyś zastawione - teraz rozerwane na strzępy. Wszystkie meble poprzewracane, wazon z zasuszonymi kwiatami stłuczony a kanapa - rozdarta na pół. Myszka podeszła do niej. Po uważnym przyjrzeniu się stwierdziła:

- U nas już nie jest bezpiecznie. Albert tu był.

- Psecies Albert jest za gruby, zeby się tu psecisnąć…

- On tak. Ale jego długa łapa wyważyła drzwi i zrobiła ten bałagan.

- To wszystko przeze mnie. Gdybym Was posłuchała… Gdybym nie była wtedy taka ciekawska…

- Och Pliszko… Było, minęło. Dla takich sytuacji mamy „plan B”. Tomku, Haniu - wiecie co robić?

W tym momencie Myszki rozbiegły się po swoich pokojach szybko i zwinnie. Pliszka zajrzała do pokoju Tomka - pakował swoje rzeczy do tekturowego pudła.

- Pakujesz się?

- No… Tak.

- Dlaczego…? Jak to…

- No… Przeprowadzamy się.

- Dokąd?

- Pseprowadzamy się w bezpiecne miejsce! Takie najbezpiecniejse ze wsystkich! – Hania była już za plecami Pliszki.

- Pamiętajcie - tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Albert jest cwany, ale ma też sklerozę. Niedługo tu wrócimy. – Myszka instruowała rodzeństwo.myszy_wyprowadzka_s

- Gdzie tak dokładnie się przenosimy? – spytała nieśmiało Pliszka.

- Na drugą stronę budynku. Tuż przy ganku jest taka jama, w której spokojnie możemy się zatrzymać na parę dni. Zabieramy tylko to, co niezbędne. Po paru dniach Albert przestanie obserwować nasz salon myśląc, że pozbył się nas na zawsze. Zabawny kocur.

Wszyscy zabrali swoje pudła. Oczywiście Pliszka również niosła skrzynkę rzeczy, które dostała od swoich przyjaciół na czas zimy. Były tam ciepłe kapcie, sweter z owczej wełny w kolorze cytryny, szlafrok, oraz piękna czapka z błękitnym pomponem. Kiedy już wszyscy byli gotowi, wyszli z salonu nie sprzątając nawet z grubsza.

- Tomku, czy zostawiłeś list dla rodziców, gdyby wrócili przed naszym powrotem?

- Oczywiście, że tak.

Niestety, Tomek rzucił niedbale list na stolik, a po otwarciu drzwi zrobił się przeciąg i list zleciał płynnym ruchem na podłogę…

…CDN


wstazeczka_

Tomek napisał dla rodziców informację gdzie się znajdują. Niestety położył ją niedbale w wyniku czego spadła ze stolika. Dodatkowo napisał ją szyfrem, żeby nikt inny nie mógł jej odczytać. Spróbuj ją odszyfrować:

 

JFTSFUMY W JAMIF. ALBFRS SŚ BYŁ.

Klucz do hasła: ST-EF-UŚ*

*Litery w wiadomości są zaszyfrowane. Aby je odczytać należy podstawiać je pod klucz. Jeżeli nie ma danej litery w kluczu, to zostaje ona w wiadomości bez zmian. Np.:

„J” przepisujemy, bo nie ma jej w kluczu.

„F” zamieniamy na „E” bo w kluczu stoją obok siebie.

„T” zamieniamy na „S” bo w kluczu stoją obok siebie… itd…

Jeśli to zadanie jest dla Ciebie za trudne, lub chcesz sprawdzić prawidłową odpowiedź - przyłóż lusterko do hasła poniżej, a wszystkiego się dowiesz:

HASŁO-LUSTRO2

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...