∗ Niezwykłe przygody Myszki i Pliszki ∗

autor: Magdalena Sęk


Rozdział 12

- Jeżeli chcecie, mogę Wam pomóc.

- A skąd Pan wie, że mamy problem?

- To widać. Jesteście przestraszeni, a Wasze oczy wyglądają raczej jak koraliki czarnego bzu. – pan Gil uśmiechnął się.

Hania zwróciła się do Tomka:

- Widzis? Wiedziałam, ze ktoś nam pomoze. – odwróciła się do pana Gila i zapytała:

- Pseprasam bardzo, ale jak Pan moze nam pomóc?

- Widać, że jesteście zagubieni. Pewnie szukacie wyjścia z lasu, lub poszukujecie swojego towarzysza.

- Tak szczerze mówiąc, to obydwie z tych rzeczy. Szukamy naszej najstarszej siostry - Myszki, oraz przyjaciółki - Pliszki. Wtedy wspólnie chcielibyśmy wrócić do domu.

gil- A gdzie mieszkacie?

- Na skraju lasu, od północnej strony; w domu starego Gospodarza.

- Ach! Wiem gdzie to jest! Co roku sypie mi do karmnika przepyszne ziarenka.

- Domyślam się jakie. Też je uwielbiamy.

- No dobrze, spatroluję okolicę i dam Wam znać. Nie ruszajcie się stąd. Najlepiej schrońcie się w tych brzozowych liściach. Powinno się tam znaleźć też coś do jedzenia.

Jak pan Gil powiedział, tak też uczyniły młode gryzonie. Skryły się w liściach czekając na zwiadowcę.

Zaraz po tym jak odleciał, coś zaczęło szeleścić w zaroślach. Tomek i Hania zastygli nieruchomo. Nie wiedzieli co to, ale z góry założyli najgorsze i zachowywali najwyższą ostrożność. Tajemnicza postać była coraz bliżej a serca myszek napełnione były strachem. Nie widzieli żadnej drogi ucieczki. Usłyszeli jednak znajomy głos…

- Muszą gdzieś tu być. Przecież nie zapadli się pod ziemię. Dałabym sobie wąsy uciąć, że uciekali w tą stronę.

- MYSZKA! – Hania spontanicznie krzyknęła wychylając się zza sterty liści. Tomek chciał ją powstrzymać, by upewnić się, czy to aby na pewno ich siostra. Nie zdołał jednak złapać Hani za ogonek. Na szczęście nic się nie stało. To rzeczywiście była Myszka.

- Tomek! Hania! Jak dobrze Was widzieć! Szukałam Was cały czas. Już straciłam nadzieję… Gdzie Pliszka?

- Też chcielibyśmy wiedzieć. Był tutaj pan Gil, obiecał nam pomóc w odnalezieniu Ciebie i Pliszki. Ty znalazłaś się sama.

- Chyba ich widzę! Tak! Lecą tu!

Pan Gil wylądował obok myszek a zaraz za nim Pliszka.

- Biedna - szukała Was, ale niestety szła w złym kierunku.

- Widzis, wsyscy się sukaliśmy, a dopiero pan Gil nas odsukał.

- Zdaje mi się, że chcieliście wrócić do domu.  Czy mogę Wam zatem posłużyć jako przewodnik?

- Oczywiście! – krzyknęli wszyscy zgodnym chórem.

Wszyscy razem szli prowadzeni przez pana Gila, który leciał tuż nad nimi unosząc się w powietrzu niczym latawiec.

Nagle z nieba zaczęły spadać białe i lekkie niczym puch płatki śniegu.

- Pan Gil powiedział, że niedługo będzie zima!

- Mam wrażenie, że ten pan Gil to jakiś wróżbita… - powiedziała Myszka puszczając oczko do Hani, a cała brygada roześmiała się głośno ciesząc się, że są razem.

…CDN


wstazeczka_

Pliszka i Myszki zgubiły się w lesie. Nie mogły odnaleźć ani drogi do domu, ani siebie nawzajem. Krążyli jak w labiryncie. Bądź dziś panem Gilem i pomóż przyjaciołom dotrzeć do domu.

labirynt

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...